Łóżka wodne pojawiły się nie bez powodu. Pojawiły się pod koniec lat 60. XX wieku jako bezpośrednia odpowiedź na pokolenie, które nie mogło spać. Potrzebowali odpoczynku. Chcieli także łóżka, które w dotyku będzie przypominało płyn.
To zadziałało. Pod koniec lat 80. nie można było wejść do sklepu meblowego i ich nie zobaczyć. Sprzedaż osiągnęła 2 miliardy dolarów rocznie. Stanowiło to 15 procent całego rynku pościeli. Jeśli byłeś fajny lub chciałeś wyglądać jak taki, miałeś łóżko z efektem fali. Był to główny symbol epoki.
Potem zniknęły.
Nowość się wyczerpała. Rynek się załamał. Pojawiła się pianka pamięciowa. Poprawiły się łóżka powietrzne. Wielkie, miękkie łóżka z lat 70. i 80. odeszły w zapomnienie.
Prawdopodobnie nie znasz nikogo, kto dzisiaj na nich śpi.
Lynn Hardman wie.
Każdej nocy śpi na łóżku wodnym. On je również sprzedaje. Hardman obsługuje łóżka wodne i futony Southern w Atenach w stanie Georgia. Pracuje w tym biznesie od 43 lat. To prawie tak długo, jak istnieje sam produkt.
„Łóżko wodne naprawdę naśladowało pokolenie wyżu demograficznego” – mówi Hardman. “Pierwszymi nabywcami byli młodsi. Dziś sytuacja jest niemal zupełnie odwrotna. Osoby z wyżu demograficznego są starsze – znacznie mądrzejsze – i w niektórych przypadkach kupują ostatnie łóżko.
Mechanika nowoczesnych łóżek wodnych
Znalezienie salonu jest nadal możliwe. Musisz po prostu poszukać. Takie marki jak InnoMax, Boyd Specialty Sleep, Strobel, United States Watermattress i American National w dalszym ciągu produkują swoje modele.
To już nie są obite futrem sofy z jacuzzi z odrzutowca Hugh Hefnera. Były okrągłe. Nosili koce z oposa tasmańskiego. Nowe modele to poważna technologia snu.
Istnieją dwa główne typy.
Na rynku dominują modele sztywne. Wymagają dużej drewnianej ramy do utrzymania materaca. Konstrukcja jest sztywna. Uszczelniona obudowa wykonana jest z ciężkiego winylu.
Miękkie łóżka wodne są inne. Wyglądem przypominają tradycyjne materace piankowe. Można je stosować ze standardową pościelą. Stoją o własnych siłach. Nie potrzebują specjalnej ramy.
Obydwa typy wymagają solidnego fundamentu. Waga jest ogromna. Jeden materac może pomieścić do 200 galonów wody. To 757 litrów. Waży ponad 1600 funtów. To 725 kilogramów.
Twoja podłoga musi wytrzymać to obciążenie.
Dlaczego ludzie wciąż je kupują
Apel nie jest nostalgią. We wsparciu.
Koneserzy przekonują wydajnością wypornościową. Nie leżysz na łóżku wodnym. Kłamiesz w tym. Woda przybiera kształt Twojego ciała. Punkty nacisku znikają.
Hardman opisuje uczucie, jakby był „owinięty” przez materac. To jest inny rodzaj snu.
Stare modele zabulgotały. Każdy pamięta fale. Nowe – nie.
Producenci dołączają teraz przegrody. Są to wewnętrzne ściany wewnątrz szczelnej skorupy. Ograniczają ruch wody. Sprawiają, że powierzchnia jest „bezfalowa”. Nadal czujesz sprężystość wody, ale nie masz ochoty surfować do łazienki o 3 nad ranem.
Kontrola temperatury jest standardem. Każdy nowoczesny model jest wyposażony w grzejnik. Zakres termostatu wynosi od 70 do 100 stopni Fahrenheita. Jest to 21–38 stopni Celsjusza.
Niektóre materace są podzielone na dwie strefy. Jedna strona może być cieplejsza. Drugi jest chłodniejszy. Jeden z partnerów może wybrać bardziej restrykcyjne ustawienie. Drugi jest bardziej miękki.
To już nie jest zabawka. Jest to wysoce precyzyjny system spania.
Czy ta inwestycja jest tego warta?
Hardman nie szuka skrótów.
„Nadal uważam, że łóżko wodne to najlepsze łóżko, jakie kiedykolwiek wynaleziono. Kropka”.
Nie jest sam. Jest wiele osób, które czują podobnie. Przetrwali trendy. Przetrwały konkurencję ze strony Internetu. Dostosowali się do nowych materiałów i rozwiązań inżynierskich.
Rynek stał się mniejszy. Jest mniej producentów. Ale rdzeń grupy pozostał.
Zestarzeli się. Są zmęczeni pianą. Mają dość sprężyn. Chcą powrotu fal.
Rewolucja nie umarła. Po prostu stała się spokojniejsza.
A dla tych, którzy nadal tego chcą, woda wciąż tu jest.
Nowa definicja łóżka wodnego
Charlie Hall nie tylko wynalazł łóżko wodne. Opatentował to. Teraz, po siedemdziesiątce, stara się, aby produkt znów był modny. Jej nowy design powoli pojawia się w sklepach meblowych na Florydzie i w niczym nie przypomina ciężkich projektów z lat 70-tych, w drewnianych ramach. Stare ramki? Odszedł w przeszłość. Na ich miejscu znajduje się piankowy kołnierz. Otacza wodoodporną komorę, ułatwiając wchodzenie i wychodzenie z łóżka, eliminując niewygodny i trudny wysiłek.
Zmieniła się także nawierzchnia. Górna część wykonana jest ze spandexu. Tworzy wrażenie unoszenia się, które mniej przypomina leżenie na torbie, a bardziej nieważkość. Pomiędzy warstwami znajdują się wstawki z włókna, które tłumią fale. Przestajesz czuć fale. Zmodernizowany system utrzymywania temperatury zapewnia wodzie stałe, komfortowe ciepło.
Dlaczego powrót?
Hall chce, aby ten produkt kupiły dwie grupy ludzi. Starsi ludzie, którzy mają mgliste wspomnienia z łóżek wodnych. Chcą jeszcze raz doświadczyć tych uczuć i zobaczyć, jak wiele się zmieniło. Potem jest nowa generacja. To dla nich zupełnie nowa rzecz. Mogą nie wiedzieć zbyt wiele o historii tego materaca.
Główną przeszkodą jest dotarcie do młodych ludzi. Hardman, który prowadzi sklep sprzedający te łóżka, czasami widuje młodych ludzi. Ale nie przychodzą sami. Do środka wciągają je rodzice lub dziadkowie. Chcą pokazać dzieciom relikt przeszłości. Hardman uważa to za dziwne. Ci młodzi ludzie nigdy wcześniej nie widzieli łóżka wodnego. Jest zdumiony faktem, że całe pokolenie dorastało, nigdy nie próbując łóżka wodnego.
Sen jest podstawową potrzebą
Może się to wydawać fantazyjnym chwytem marketingowym. Ale sen jest poważnym problemem zdrowotnym. Badania ostatnich lat są jednoznaczne. Brak snu to coś więcej niż tylko zmęczenie. Jest to związane z otyłością. Cukrzyca. Choroby układu krążenia. Nadciśnienie. Skraca nawet oczekiwaną długość życia.
Hardman ma odpowiedź na ten problem. Jest w swoim sklepie od 43 lat. Wierzy w stan półnieważkości. To uczucie można osiągnąć tylko na łóżku wodnym. To uspokaja. Relaksuje. Jest coś fizycznego we wsparciu, które odciąża ciało.
Niedobór snu
Większość ludzi ignoruje ten problem. Potwierdza to coroczne badanie przeprowadzone przez National Sleep Foundation. Tylko 10% Amerykanów przedkłada sen nad pracę, ćwiczenia, hobby lub spotkania towarzyskie. Sześćdziesiąt procent przyznaje, że nawet nie zastanawia się z wyprzedzeniem, ile snu potrzebuje. Działają losowo.
Idą do łóżka. Mają nadzieję na najlepsze. Tymczasem organizm za to płaci.
„Jest coś wyjątkowego w tym stanie półnieważkości, który można osiągnąć jedynie leżąc na łóżku wodnym… To działa uspokajająco i relaksująco”.
Projekt stał się lepszy. Zagrożenia dla zdrowia są realne. Ale czy ludzie zmienią swoje nawyki? Sondaż sugeruje, że nie. Na razie. Łóżko jest gotowe. Nauka jest po ich stronie. Reszta zależy od śpiącego.





























