Wartość domów nie spada po prostu z powodu załamania się rynku. W rzeczywistości często pozostaje ona na niezmiennie wysokim poziomie, podczas gdy zdolność płatnicza obywateli maleje. Taka jest przykra rzeczywistość ostatnich dziesięcioleci. Można by się spodziewać, że kryzys obniży ceny dla wszystkich. Ale to się nie zdarza. W latach 2008-2009 liczba gospodarstw domowych płacących za mieszkanie więcej, niż było na nie stać, wzrosła o 1,8 proc. Bezrobocie gwałtownie wzrosło. Nasiliły się trudności finansowe. Jednak ceny domów w głównych ośrodkach, takich jak Atlanta, Chicago i Nowy Jork, w 2010 r. nadal osiągały nowe minima. Jak zatem przetrwać pod taką presją? Przestań patrzeć na mapę w ten sam sposób, w jaki robią to wszyscy inni. Musisz być kreatywny.
Gdzie szukać tańszych opcji mieszkaniowych
Pierwsza zasada znajdowania niedrogiego mieszkania jest prosta. Przestań szukać w popularnych miejscach. Jeśli chcesz zaoszczędzić pieniądze, pomiń dzielnicę Mission w San Francisco. Zapomnij o wiosce na Manhattanie. Obszary te są drogie nie bez powodu. Idź gdzie indziej.
Fresno jest tańsze. Zewnętrzne dzielnice Nowego Jorku są tańsze. Jeśli wynajmujesz lub kupujesz dom, mniej popularne oznacza tańsze. Wszystko jest niezwykle proste.
Ale co, jeśli jesteś gotowy na całkowitą przeprowadzkę? Przeprowadzka pozwala zaoszczędzić najwięcej pieniędzy. Porównanie Manhattanu do Dubuque w stanie Iowa nie jest przesadą. To jest szok. Południe i Środkowy Zachód pozostają najtańszymi regionami kraju. Średnia cena domu na południu wynosi 147 000 dolarów. Na Środkowym Zachodzie jest to 132 000 dolarów. Teraz spójrz na Nową Anglię. 236 000 dolarów. Zachodnie wybrzeże? 238 000 dolarów. Przepaść jest ogromna.
Niektórzy idą jeszcze dalej. Stają się miejskimi pionierami. Po krachu na rynku w 2006 roku Detroit oferowało domy za setki dolarów. Przenieśli się tam studenci i artyści. Potrzebowali taniej przestrzeni do pracy. Zaakceptowali kryzys gospodarczy i wysoki poziom przestępczości jako nieuniknioną cenę do zapłacenia. Jeśli brzmi to zbyt ryzykownie, spróbuj Manchesteru w stanie New Hampshire. Magazyn Forbes uznał je za najlepsze tanie miasto w 2009 roku. Oferuje niskie koszty bez degradacji miejskiej.
Ustalanie budżetu mieszkaniowego
Wiedza, gdzie szukać, to połowa sukcesu. Druga połowa to zrozumienie, ile faktycznie możesz wydać. Nie chodzi tylko o to, żeby mieć numer w głowie. Chodzi o ścisłą dyscyplinę. Zanim obejrzysz choćby jedną reklamę, musisz obliczyć swój dokładny limit.
Aktywnie korzystaj z połączeń. Niedrogie opcje rzadko pojawiają się w reklamach głównego nurtu. Pozostają w cieniu. Rozmawiaj z ludźmi. Zapytaj w okolicy. Znajdziesz tu świetne oferty, które nigdy nie są szeroko reklamowane.
Istnieją inne dźwignie wpływu. Złóż wniosek do programów mieszkaniowych dla osób o niskich dochodach, takich jak Sekcja 8. Znajdź współlokatora. Podział rachunku natychmiast zmniejsza koszty o połowę. Targuj się z właścicielami. Mogą obniżyć czynsz, aby uniknąć pustego mieszkania. Wreszcie kompromis. Oddaj przestrzeń. Zrezygnuj z wygody. Zrezygnuj z lokalizacji. Wybierz jedną rzecz, którą chcesz zachować. Resztę trzeba będzie zostawić.
Rynek sam się nie naprawi. Będziesz musiał pracować, aby zaoszczędzić pieniądze.
Trzymaj się zasady 30% wydatków mieszkaniowych
Nie możesz po prostu zgadywać, jaki powinien być Twój budżet. Potrzebujesz liczb. Prawdziwy. Weź swój dochód po opodatkowaniu i podziel go na części. Żywność. Transport. Kredyty studenckie. Oszczędności. Składki emerytalne. Koszty mieszkaniowe muszą zmieścić się w pozostałych lukach. Eksperci twierdzą, że 20–35% to rozsądny odsetek. Idealna opcja? Bliżej 25% lub 27%. Rząd USA ustala sztywny próg 30%. Jeśli wydajesz więcej, zamiast na życie przeznaczasz pieniądze na czynsz lub kredyt hipoteczny.
Ale tu jest haczyk. Ponad 60% Amerykanów ignoruje tę cechę. Wydają więcej. Dlaczego? Bo mieszkania są drogie. A może nie monitorują wystarczająco dokładnie swoich wydatków.
Jednakże istnieje tutaj pewna elastyczność. Czy mieszkasz blisko pracy? Oszczędzasz na benzynie i czasie podróży. Pieniądze te mogą zrekompensować wyższy czynsz. Czy media są wliczone w cenę najmu? Proszę wziąć to pod uwagę. To zmienia obliczenia. Unikaj opcji, które rujnują Twój budżet. Kropka.
Wykorzystaj swoje kontakty, aby znaleźć oferty pozarynkowe
Witryny z ogłoszeniami są przepełnione. I są drogie, jeśli korzystasz z brokera. Pomiń hałas. Powiedz wszystkim, że szukasz mieszkania. Przyjaciele. Współpracownicy. Rodzina. Sąsiedzi. Poczta pantoflowa działa. Twój współlokator może znać kogoś, kto wyprowadza się z niedrogiego domu. Znajomy może dowiedzieć się o ofercie pracy, zanim wynajmujący opublikuje ogłoszenie w Internecie.
Oszczędza pieniądze. Brak prowizji brokerskich. Wystarczy uścisk dłoni i umowa najmu. Spraw, aby Twoi przyjaciele pracowali dla Ciebie. Nie są ci nic winni, ale chcą pomóc.
Jak zakwalifikować się do bonów mieszkaniowych zgodnie z sekcją 8
Jeśli Twoje dochody są niskie, rozważ skorzystanie z pomocy rządowej. Sekcja 8 to program główny. Znany również jako program kuponów na wybór mieszkania. Jest finansowany ze środków federalnych, ale zarządzany jest przez lokalne władze mieszkaniowe. Otrzymujesz voucher. Obejmuje różnicę pomiędzy tym, co płacisz, a uczciwym czynszem rynkowym.
Oto jak to działa. Płacisz do 30% swojego dochodu po opodatkowaniu. Resztę pokrywa voucher. Aby się kwalifikować, dochód Twojego gospodarstwa domowego musi być niższy niż 50% średniego dochodu hrabstwa. To jest próg.
Jaki jest haczyk? Popyt jest szalenie wysoki. Kryzys mieszkaniowy i zmiany gospodarcze oznaczają, że kolejki są długie. Listy oczekujących mogą rozciągać się latami. W East Point w stanie Georgia, niedaleko Atlanty, w 2010 r. wnioski złożyło 30 000 osób. Wnioski są zamykane od ośmiu lat. Prawie przerodziło się to w zamieszki. Wykonaj badania z wyprzedzeniem. Zadzwoń do lokalnych władz mieszkaniowych. Zapytaj, czy okno aplikacji jest otwarte.
Wybierz odpowiedniego współlokatora, z którym będziesz dzielić wydatki
Znalezienie współlokatora nie polega tylko na podziale rachunków. To kwestia zaufania. Dzielisz się przestrzenią. Być może łazienka. Być może kuchnia. Jeśli są niechlujne lub nieprzewidywalne, oszczędności nie mają znaczenia.
Poszukaj godnej zaufania osoby. Sprawdź zalecenia. Omów oczekiwania z wyprzedzeniem. Konta. Goście. Hałas. Czyszczenie. Zapisz wszystko. Dobry współlokator pomaga w pracy nad budżetem. Zły go niszczy.
Matematyka dotycząca wspólnego pożycia: jak dzielić czynsz bez szaleństwa
Wykonaj obliczenia. Weź czek na czynsz i podziel go przez dwa. Nagle ten luksusowy apartament przestanie wydawać się finansową czarną dziurą i stanie się czymś powszechnym. Dzielenie domu to najszybszy sposób na zmniejszenie kosztów mieszkania o połowę. Ale jest pewien haczyk. Zapraszasz nieznajomego do swojego osobistego sanktuarium. Jeden zły krok i płacisz niski czynsz za życie w koszmarze. Albo co gorsza: znikają w dniu wymeldowania i zostajesz z pełnym rachunkiem.
Znalezienie właściwej osoby to coś więcej niż tylko sprawdzenie historii kredytowej. Jest to problem ze zgodnością. Zacznij od swojego kręgu znajomych. Zapytaj znajomych. Zapytaj swoich kolegów. Osoby, które znasz, są bardziej wiarygodną opcją niż przypadkowi znajomi z Internetu. Jeśli musisz skorzystać z Craigslist lub podobnych platform, potraktuj to jak rozmowę kwalifikacyjną. Najpierw spotkaj się w miejscu publicznym. Zadzwoń do referencji. Porozmawiaj ze swoimi byłymi współlokatorami. Nie pomijaj tego kroku.
Gdy znajdziesz kogoś, kto nie wygląda na katastrofę, porozmawiaj o oczekiwaniach. Nie mgliste nadzieje, ale prawdziwe szczegóły. Kto wynosi śmieci? Kiedy prysznic jest czyszczony? Zapisz wszystko. Umowa między współlokatorami nie jest zabójcą przyjaźni. To jest tarcza. Określ procedurę podziału umowy najmu. Wskaż media. Określ zasady obsługi depozytu. Podpisz to. To ochroni was oboje po zakończeniu miesiąca miodowego.
Teraz o umowie najmu. Kto podpisuje?
Jeśli obaj podpiszą, jesteście ze sobą związani. Jeśli jeden z nich odejdzie, właściciel podąża za drugim. Jeśli wyjdziesz, właściciel pójdzie za nimi. To sprawiedliwe. Ale jeśli jesteś jedyną osobą, która podpisze, trzymasz władzę w swoich rękach. Kontrolujesz umowę. Ale Ty też ponosisz pełną odpowiedzialność. Jeśli Twój współlokator ucieknie, jesteś winien całą kwotę. Żadnych wymówek. Zanim podpiszesz, dowiedz się, jakie ryzyko możesz podjąć.
Zarząd ds. niedrogich mieszkań: lokalny sposób
Zapomnij na chwilę o federalnym hałasie. Oglądaj lokalnie. Władze mieszkaniowe stanowe i miejskie zarządzają programami, z których korzystają prawdziwi ludzie. Są zorientowani na społeczność. Oznacza to, że zasady zmieniają się w zależności od tego, gdzie mieszkasz. Jedno miasto może oferować niskooprocentowane pożyczki. Inny może zapewnić doradztwo finansowe, które pomoże Ci zaplanować budżet na czynsz. Niektórzy działają jako brokerzy, łącząc Cię z dostępnymi mieszkaniami, które nigdy nie pojawiają się na głównych ofertach.
Jaki jest haczyk? Limity dochodów. Programy te są zazwyczaj skierowane do gospodarstw domowych o niskich i średnich dochodach. Musisz spełniać kryteria. A nawet jeśli ich spotkasz, bądź przygotowany na czekanie. Linie są prawdziwe. Są długie. Czasem przez lata. Ale jeśli masz cierpliwość, wyniki mogą być znaczące. Sprawdź stronę internetową lokalnego urzędu ds. mieszkalnictwa. Nie zakładaj, że są bezużyteczne. Załóżmy, że są powolne.
Pośrednicy wynajmu mieszkań: bezpłatna pomoc w ukrytych motywach
Chcesz mieć wybór ofert spoza Zillow? Skorzystaj z brokera. Lub usługa polecania. Zbierają Twoje kryteria – cenę, powierzchnię, udogodnienia – i znajdują dla Ciebie mieszkanie. Właściciele nieruchomości płacą tym ludziom. Dlatego usługa jest dla Ciebie często bezpłatna. Menedżer płaci prowizję za obsadzenie wakatu.
Brzmi idealnie. Zasadniczo tak jest. Ale na gorących rynkach, takich jak Nowy Jork, niektórzy brokerzy pobierają opłatę. Przeczytaj drobny druk.
Głównym problemem jest lojalność. Pośrednik pracuje dla właściciela nieruchomości, a nie dla Ciebie. Chcą przyjąć najemcę. Chcesz znaleźć dom. Czasami te cele są ze sobą sprzeczne. Możesz zobaczyć tylko reklamy od menedżerów, którzy płacą najlepsze opłaty za polecenie. Możesz nie widzieć połowy rynku. To jest filtr. Tendencyjny. Skorzystaj z brokera, ale miej oczy szeroko otwarte. Nie zakładaj, że ich „najlepszy” wybór jest najlepszą opcją dla Ciebie.
Negocjacje z wynajmującym
Właściciele chcą stabilnych najemców. Nienawidzą pustych mieszkań. Puste mieszkanie kosztuje ich pieniądze za każdy dzień, w którym stoją bezczynnie. Masz przewagę. Użyj ich.
Poproś o obniżkę czynszu. Zapytaj o bezpłatny miesiąc. Poproś o pokrycie kosztów malowania lub wymiany urządzeń. To nie jest niegrzeczne. To jest biznes. Jeśli masz dobrą historię kredytową i stabilną pracę, jesteś cennym nabytkiem. Traktuj siebie jako takiego.
Niektórzy właściciele powiedzą nie. Niektórzy będą nieugięci. Ale wielu będzie negocjować. Zwłaszcza na powolnych rynkach wynajmu. Zacznij od kwoty nieco niższej niż kwota, którą chcesz zapłacić. Pozostaw miejsce spotkań pośrodku. Zapytanie nic nie kosztuje. A dzięki temu możesz zaoszczędzić setki dolarów rocznie.
Porozmawiaj o obniżce czynszu przed podpisaniem umowy
Większość najemców postrzega koszt wynajmu jako wyryty w kamieniu. Ale to nieprawda. Właściciele są właścicielami firm, a nie filantropami, ale nienawidzą przestojów. Puste mieszkanie „krwawi” pieniądze. Lokator, płacąc nawet trochę mniej, zatrzymuje krwawienie. To jest Twoja dźwignia.
Nie daj się poniżać. Negocjuj z pozycji siły. Zacznij od badań rynku. Zadzwoń do sąsiadów. Przeglądaj Zillow lub Craigslist. Porozmawiaj z lokalnymi brokerami. Jeśli w reklamie widnieje cena 2000 USD, a podobne mieszkania w pobliżu kosztują 1800 USD, masz dane. Przynieś tę figurę do stołu.
Sprawdź wskaźnik pustostanów w domu. Zarządzający nieruchomościami czasami raportują, ile mieszkań jest pustych. Wysoki poziom pustostanów powoduje, że desperacko poszukują najemców. Ważne jest również, aby wybrać odpowiedni czas. Pod koniec miesiąca właściciele nieruchomości martwią się, że zalegają ze spłatą kredytu hipotecznego. Są bardziej skłonni do zawarcia transakcji, aby zapewnić przepływ środków pieniężnych przed wygaśnięciem.
Zaoferuj coś w zamian. Stabilność kosztuje. Dłuższy okres najmu zmniejsza dla nich koszty zmiany najemcy. Płacenie sześciomiesięcznego czynszu z góry? Może to dać Ci zniżkę na miesięczną stawkę. Zamieniasz elastyczność na oszczędności.
Kompromis w zakresie funkcji Twojego „mieszkania marzeń”
Twój budżet określa wielkość Twojej przestrzeni, a nie odwrotnie. Jeśli chcesz dużo zaoszczędzić, będziesz musiał coś poświęcić. Rozmiar jest głównym czynnikiem. Studia są tańsze niż apartamenty dwupokojowe. Mieszkania w piwnicach budynków własnościowych są często tańsze niż te w wyspecjalizowanych kompleksach mieszkaniowych. Światło może być słabsze. Sufit jest niższy. Ale czynsz to odzwierciedla.
Zrezygnuj z udogodnień, które nie opłacają Twoich rachunków. Pralka w mieszkaniu? Ładny. Czy konsjerż jest na miejscu? Luksus. Historyczny urok? Drogie w utrzymaniu. Prosta nowa skrzynka konstrukcyjna może wyglądać nudno, ale nie ma w niej narzutu w postaci starych armatury wodno-kanalizacyjnej i listew dekoracyjnych. Płacisz za funkcję, a nie formę.
Czasami najbrzydszy budynek w okolicy ma najlepszy czynsz.
Jeśli to konieczne, przejdź do skrajności. W 2010 roku mieszkaniec Chin zbudował mikrodom w kształcie jajka za około 960 dolarów. Miał sześć stóp wzrostu. Miało łóżko, kilka półek i lampy solarne. Można by w nim spać. Trudno było tam zrobić cokolwiek innego. Większość z nas potrzebuje większej powierzchni, ale zasada pozostaje ta sama. Wyrzuć wszystko, co nie jest niezbędne.
Zostań opiekunem nieruchomości
Jeśli nie możesz obniżyć czynszu w drodze negocjacji lub redukcji zatrudnienia, sprzedaj swoją siłę roboczą. To jest droga „kapitału potu”. Wielu właścicieli, zwłaszcza starszych osób lub tych, którzy zarządzają nieruchomościami na odległość, potrzebuje pomocy w utrzymaniu. Nie chcą zatrudniać fachowca do każdego zepsutego zamka lub zatkanego odpływu.
Zaproponuj, że zostaniesz opiekunem na miejscu. Wykonaj drobne naprawy. Obserwuj posiadłość podczas podróży. Utrzymuj porządek w okolicy. W zamian otrzymasz obniżony czynsz lub darmowe mieszkanie. To nie jest dla każdego. Tracisz swoją prywatność. Właściciel może wpaść niezapowiedziany, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Zasadniczo pracujesz dla swojego domu.
Ale jeśli potrafisz posługiwać się kluczem lub śrubokrętem, jest to realna metoda. Oszczędzasz pieniądze, biorąc na siebie ciężar konserwacji. Upewnij się tylko, że warunki są spisane na papierze. Zdefiniuj, co dokładnie oznaczają „obowiązki opiekuna”. Nie chcesz co roku malować całej elewacji za zniżkę w wysokości 100 USD.
Poznaj swoje ograniczenia. Wynajmujesz dom, a nie sprzedajesz swoją duszę. Jednak na ciasnym rynku zamiana czasu na pieniądze jest uzasadnioną strategią.
Sprzątanie jako strategia obniżania kosztów mieszkaniowych
Nie musisz szukać tylko mieszkań. Możesz wymienić pracę na mieszkanie.
Jeśli Twoja praca pozwala Ci na pracę zdalną lub oferuje elastyczne godziny pracy, rozważ pracę jako dozorca nieruchomości. To nie tylko siedzenie dla psa. To mieszkanie w cudzym domu pod nieobecność właścicieli. Właściciele domów wakacyjnych, osoby często podróżujące i osoby posiadające duże posiadłości zatrudniają lokalnych mieszkańców do ochrony swojego majątku.
Umowa jest prosta. Dostaniesz mieszkanie bez czynszu. Dostają osobę na miejscu.
Wyobraź sobie, że budzisz się w domku na plaży milionera lub w cichej wiejskiej posiadłości z akrami ziemi.
To jest zaleta. A co z wadą? pracujesz.
Opiekunowie zazwyczaj mają obowiązki. Pracuj na stronie. Drobne prace naprawcze. Opieka nad zwierzętami. Ewentualnie dla bydła. To nie są wakacje. To praca z dachem nad głową.
A ponieważ zlecenia mają często charakter krótkoterminowy lub sezonowy, musisz się przeprowadzić. Często. Jeśli nie lubisz się pakować, to nie jest to miejsce dla ciebie. Jeśli jednak chcesz mieszkać w spektakularnej lokalizacji, nie płacąc czynszu rynkowego, jest to świetna opcja.
Praca na kempingu dla poszukiwaczy przygód
Chcesz czegoś bardziej wytrzymałego? Spróbuj workcampingu.
To jest nadzór zewnętrzny. Opiekujesz się terenami targowymi, parkami czy lunaparkami poza sezonem. Żadnych rezydencji. Żadnych domków na plaży.
Mieszkasz na kempingu. Zwykle w kamperze. Czasami w specjalnie wyznaczonym miejscu na kempingu.
To tańsze niż praca jako dozorca. Ale jest to również bardziej skomplikowane. Trzeba kochać naturę. Musisz być niezależny. Jeśli potrzebujesz ciepłej wody i szybkiego Wi-Fi co sekundę, pomiń tę opcję. Ale jeśli chcesz mieszkać za darmo w parku stanowym lub w pobliżu terenów targowych, jest to realna droga.
Często zadawane pytania: podejmowanie decyzji mieszkaniowych
Jak przyspieszyć poszukiwania mieszkania?
Przestań się na wszystko patrzeć. Określ swoje niezbędne wymagania. Oddziel je od tych pożądanych. Ustal napięty budżet. Użyj filtrów online, aby odfiltrować niepotrzebne rzeczy. Spójrz tylko, co pasuje.
Co wziąć pod uwagę przy przeprowadzce do tańszego mieszkania?
To nie tylko czynsz. Oszacuj koszty życia. Sprawdź rynek pracy. Oceń jakość swojego życia. Tani czynsz nie ma znaczenia, jeśli nie możesz znaleźć pracy lub nie podoba Ci się okolica. Porównaj oszczędności ze zmianami stylu życia.





























